Podziwiam kunszt pilotów, podziwiam pracowników LOT-u, ale nie rozumiem jednego - czy jesteśmy aż takimi dziadami, że musieliśmy przez dobę blokować stołeczne lotnisko czekając na jakiegoś "speca" zza oceanu?
Zadaję sobie pytanie - czy nasze państwo zdało egzamin w ciągu ostatnich dni? Chyba niekoniecznie. Tak, załoga Boeinga zdała egzamin celująco i zasługuje na wszelkie możliwe pochwały. Także szeregowi pracownicy LOT-u, którzy uwijali się jak w ukropie. Ale coś nawaliło i to poważnie. Przez prawie dwie doby stołeczne lotnisko było zamknięte, bo samolot utknął na skrzyżowaniu dwóch pasów. Dobra, nieważne, że generalnie TAK się nie buduje pasów startowych (normalnie się je buduje równolegle do siebie czyli bezkolizyjnie). Ale dlaczego samolot musiał grubo ponad dobę tkwić na pasie?!
Odpowiedź dał nam prezes LOT-u - okazuje się, że nie można było usunąć samolotu bez obecności jakiegoś przedstawiciela Boeinga. Ale dlaczego nie można było? Czy ten przedstawiciel miał się okazać jakimś mitycznym Tytanem, który lekkim ruchem ręki usunie potężną maszynę? Otóż nie, bo ten przedstawiciel miał jedynie asystować przy całej operacji, bo inaczej... a inaczej co? LOT nie dostał by pieniędzy z ubezpieczenia? Tak, to straszne.
Proszę mnie poprawić, może się mylę... Ale wygląda mi na to, że nasze najważniejsze lotnisko, z którego codziennie odlatują dziesiątki samolotów z tysiącami pasażerów, które jest w jakimś stopniu wizytówką kraju, musiało być zamknięte bo... mogły być problemy z ubezpieczeniem? Ludzie, powiedzcie mi, jaka kwota wchodziła w grę? Ile LOT dostanie kasy za naprawę samolotu? A ile stracono z powodu odwołanych lotów? Ile pieniędzy stracili pasażerowie, którzy utknęli w Warszawie? Kto to policzy? A poza tym rozumiem - kasa, kasa, kasa, ale jest też cos takiego jak wizerunek. Okazało się, że potrafiny doskonale działać w sytuacji zagrożenia, mamy wspaniałych pilotów, ale mamy problem z usuwaniem samolotu z pasa startowego.
Fakty są takie, że usuwanie Boeinga rozpoczęto w środę ok. godz. 14. I już w środę w nocy lotnisko może być otwarte. To samo spokojnie można było zrobić we wtorek, od razu po nieszczęsnym wypadku. Zrobić i otworzyć lotnisko najpóźniej nad ranem w środę. Tego nie zrobiono, bo czekano na jakiegoś magika z USA, co doprowadziło do wydłużenia czasu zamknięcia lotniska. Moi znajomi spoza Polski przez cały dzisiejszy dzień mnie pytali - dlaczego to tu tyle trwa?! I co ja mam im powiedzieć? Nie wiem. Jest mi po prostu przykro, jest mi wstyd. Wstyd za narodowego przewoźnika, który ma wspaniałych pilotów, ale nie potrafi zadbać o pasażerów, nie potrafi należycie wykonać swojego podstawowego zadania - czyli przewozić ludzi.
I tyle w temacie.
Zablokowane przez ponad dobę lotnisko bo czekano na gościa z USA
-
Autor
No i co ?
-
@dziadowanie twa pod dyktando POklepywanych
=====>
energia = życie!
==========================
"uwarunkowania dla wprowadzenia do eksploatacji CCS w najważniejszych krajach UE są zupełnie inne niż w Polsce i mogą
stwarzać przesłanki do wprowadzenia tej technologii tam-
że. Natomiast bezkrytyczne uleganie dyrektywom wspólnoty w przypadku Polski jest zupełnie nieuzasadnione
ze względu na wspomniane wyżej bariery stosowania
CCS u nas. Moim zdaniem lansowanie wprowadzenia
w Polsce systemu CCS jest wysoce szkodliwe, bowiem
zwiększa prawdopodobieństwo wprowadzenia naszego
kraju na wiele lat na ślepy tor rozwoju technologicznego.
Odcina bowiem nas od wielkiej szansy wprowadzenia
nowoczesnej technologii ograniczającej emisję CO2
na
drodze rynkowej, traktującej CO2
jako surowiec do dalszego przerobu na gazy węglowodorowe lub paliwa płynne,
a nie jak szkodliwy ekologicznie produkt mający podlegać
neutralizacji na drodze administracyjnej. Ta nowoczesna
technologia ,to synergia węglowo jądrowa umożliwiająca
konwersję dwutlenku węgla na paliwa płynne lub gazy wę-
glowodorowe. Jej istotą jest wykorzystanie energii cieplnej
uzyskanej z reaktora jądrowego wysokotemperaturowego
IV generacji (High Temperature Reactor ) w skrócie (HTR)
do procesu reformingu węgla lub dwutlenku węgla.
Obecnie znane jest sześć typów reaktorów wysokotemperaturowych IV generacji (HTR). Wydaje się iż dla
celów synergii węglowo jądrowej najlepszym wyborem
byłby reaktor jądrowy wysokotemperaturowy chłodzony
helem. Technologia tego reaktora jest najbardziej zaawansowana. Chiny planują uruchomienie i wprowadzenie do
eksploatacji pierwszych instalacji przemysłowych przy zastosowaniu HTR na bieżący rok. Dla gospodarki polskiej
najbardziej przydatny byłby reaktor wysokotemperaturowy
o mocy cieplnej nie większej niż kilkaset MWt oraz wysokiej temperaturze helu chłodzącego reaktor równej około
950
o
C. Reaktory wysokotemperaturowe charakteryzują
się bardzo wysokim stopniem bezpieczeństwa ich eksploatacji. Wynikiem działania reaktora wysokotemperaturowego w najogólniejszym sensie jest produkcja wodoru
i tlenu oraz ciepła do realizacji procesów chemicznych.
Uzasadnieniem użycia HTR w energetyce są stosowane
obecnie technologie pozyskiwania paliw płynnych z węgla
w klasyczny sposób wiążące się z produkcją olbrzymich
ilości dwutlenku węgla, który jest następnie emitowany do
atmosfery. Technologie te nie są więc przydatne do zastosowania na obszarze UE. Bez rozwiązania problemu
emisji CO2
do środowiska naturalnego nie jest możliwe
rozwijanie technologii upłynniania węgla na powierzchni
ziemi oraz produkcji energii elektrycznej w elektrowniach
węglowych. Wykorzystując energię cieplną produkowaną
w generatorze jądrowym wysokotemperaturowym (HTR)
można całkowicie wyeliminować emisję CO2
przy produkcji paliw płynnych z węgla , jak również radykalnie ograniczyć emisję dwutlenku węgla do środowiska naturalnego
przy produkcji energii elektrycznej w elektrowni węglowej.
Reaktory jądrowe wysokotemperaturowe (HTR) produkujące wodór i tlen, mogą być również użyte w przemyśle
petrochemicznym, redukując znacząco zużycie importowanego z Rosji gazu ziemnego. Ma to bezpośrednie
przełożenie na obniżenie ceny nawozów sztucznych,
a w szczególności azotowych, co z kolei ma wpływ na
możliwości rozwoju energetyki odnawialnej. Jak wiadomo
z hektara rzepaku można wyprodukować około 1,2 tony
biodiesla. Jednakże, aby uzyskać taki rezultat trzeba użyć
do produkcji rzepaku nawozów sztucznych. Bez ich użycia wydajność rzepaku z hektara nie przekracza 1,5 tony
i produkcja biodiesla jest ponad dwa razy niższa. Planując produkcję biodiesla na duża skalę, należy uwzględnić
koszt nawożenia rzepaku, który sięga blisko 40% kosztów
uprawy. Mając zapewnioną stabilną produkcję wodoru
przy użyciu HTR można oczekiwać stabilnych niższych
cen nawozów azotowych poprawiających znacznie opłacalność produkcji biodiesla. Analiza warunków produkcji
innych rodzajów biopaliw pochodzących z uprawy zbóż
lub ziemniaków daje zbliżone rezultaty. Kojarząc wyprodukowany przy użyciu rektora jądrowego wysokotemperaturowego (HTR) z rozkładu wody wodór z elektrownia wę-
glowa, można całkowicie wyeliminować emisję dwutlenku
węgla do atmosfery, zaś wyprodukowany tlen zużyć do
spalania węgla, eliminując emisję niezwykle szkodliwych
tlenków azotu powstających przy spalaniu węgla w powie-RUROCIĄGI Nr 1-2/63/2011
5
trzu, jak również znacząco poprawić sprawność elektrowni węglowej. Reasumując, można stwierdzić iż Polsce nie
są aktualnie potrzebne elektrownie jądrowe. Natomiast
niezbędne są reaktory jądrowe wysokotemperaturowe IV
generacji chłodzone helem produkujące energię cieplną,
tlen i wodór, umożliwiające osiągnięcie synergii węglowo
jądrowej koniecznej dla kontynuacji i rozwoju produkcji
energii elektrycznej w elektrowniach węglowych. Reaktory jądrowe pracują w naszym kraju bezawaryjnie już od
kilkudziesięciu lat. Mamy zatem doświadczenie w ich eksploatacji. Ich obecność w Polsce nie wywołuje sprzeciwu
społecznego który jest wyraźnie zauważalny przy planach
realizacji budowy elektrowni jądrowej. Zatem zastosowanie w przyszłości synergii węglowo jądrowej niezbędnej
w rozwoju polskiej energetyki opartej na węglu jest optymalnym rozwiązaniem , umożliwiającym nam przeskoczenie całej epoki energetyki jądrowej niskotemperaturowej,
która jest obecnie technologią przestarzałą i zupełnie nieprzydatną dla stających przed nami realnie problemami
związanymi z emisją CO2 i produkcją energii elektrycznej
z uwzględnieniem wymogów gospodarki rynkowej"
-
@haszcz znow zaczynasz spamowac??
Masz swoj blog pisz u siebie.
-
autor sprawa jest prosta
– Przedstawiciele LOT obawiają się dotykać samolotu, żeby Boeing nie wykręcił się
od odpowiedzialności np. złym zabezpieczeniem maszyny – mówi nasz informator z branży lotniczej.
http://czarownica.salon24.pl/359661,lot-bedzie-probowal-przesunac-boeinga
-
Pan nie rozróżnia dwóch rzeczy. LOT to jedno. Jedna firma. Port Lotniczy Okęcie to zupełnie
odrębna firma. A nie część LOT-u. Teraz pewnie będą procesy trwały latami o odszkodowania. Przypuszczam, że w przypadku sprzedaży samolotu dokładnie określone są procedury co się robi w przypadku jego awarii. Bo wtedy tylko LOT może pozwać Boeinga o odszkodowanie. A jakby je przekroczył to z odszkodowania nici.
Więc pewnie będzie tak.
Okęcie pozwie LOT. Bo ma prawo.
A LOT pewnie zrobi wszystko żeby pozwać Boeinga jako winnego awarii i z jego polisy zapłacić Okęciu.
-
przecież bul komorowski
mówił, że zdało
-
@gini
Tak, tak - i to jest właśnie dziadostwo. A jak by szanowny przedstawiciel Boeinga dostał sr...ki, to samolot by stał przez kolejną dobę? Czy w całej Europie nie ma speców z Boeinga, co by byli w stanie dotrzeć do Warszawy w parę godzin? I czy usuwanie samolotu z pasa startowego koniecznie musi się odbywać w ich obecności? Sorry, ale to jakiś absurd.
-
Oczekiwanie zrozumiałe
Szanowny Panie,
otóż czekano na przedstawiciela Boeinga z jednego ważnego powodu. Otóż każda linia lotnicza, pomimo zakupu samolotu, nie posiada szczegółowych danych dotyczących owego. Tak samo jest w przypadku kupna samochodu, nie otrzymujemy pełnej dokumentacji technicznej. Dlatego też konieczne było oczekiwanie na przedstawiciela Boeinga, który to mając odpowiednią wiedzę mógł na miejscu odpowiednio ocenić zniszczenia i określić sposób podniesienia samolotu, który zminimalizowałby kolejne zniszczenia, gdyż w brew pozorom ów samolot po naprawie będzie nadawał się do dalszego użytku. Dlatego też całkiem zrozumiałe było oczekiwanie na przedstawiciela Boeinga.
Warto zaznaczyć, że samolot zatrzymał się w pechowym miejscu. Na krzyżówce, przez co blokował drugi pas. Gdyby wcześniej, bądź później się zatrzymał można byłoby korzystać z drugiego pasa.
-
@gini
No nie jest prosta. Jeżeli ja czekając na ubezpieczyciela, który MOŻE wypłaci mi 100zł stracę 5 tysięcy to chyba nie jest oki
-
@Sterowiec niesterowalny
Widocznie nie ma.Takie sa zwyczaje miedzynarodowe, nie wszystko odbywa sie tak jak w Rosji, gdzie lomami poilami rozwalili wrak i nie pozwolili go zbadac polskim specjalistom, obwiescili jedynie wine polskich pilotow.
Nie te standarty mily Panie.
-
@Sterowiec niesterowalny
Po pierwsze trzeba było roztankować maszynę i ją "odlekczyć". Wymontowano fotele i rozładowano bagaż i fracht. A to też nieco trwało.
No i jak wyżej napisano; poważna kwestia który ubezpieczyciel będzie musiał wpisać poważny minus w księgi. Tu nie ma sentymentów, tylko twardy rachunek ekonomiczny.
-
@
rozumiem, że autor nauczony standardami ze Smoleńska oczekiwałby zepchnięcia wraku spychaczem gdzieś na bok, przyjazdu specjalistów od producenta po roku (ale po co- cała Polska widziała jak lądował, wszyscy wiedzą co było przyczyną, sprawa arcy boleśnie prosta).
A tu zaskoczenie, chcą badać samolot...
Jeszcze nie raz się zadziwimy...
-
@frank_drebin
Wiesz co, a ja mam to w d...pie - kto kogo pozwie. To ICH problem. Ale ten problem zwalono na barki tysięcy pasażerów. A to już dziadostwo.
Usunięcie samolotu i przywrócenie ruchu to, jak się okazało, sprawa paru godzin. A samoloty wciąż nie latają. Dlaczego? Bo jedna firma nie dogadała się z drugą? To co to za firmy?!
-
Wyciągnąć z tego naukę:
W przyszłych umowach ubezpieczeniowych wynegocjować lepsze zapisy odnośnie ekspertów ubezpieczeniowych -może jakieś działania, z transmisją online napraw i bieżącą komunikacją z inspektorami itp.
A może nawet można renegocjować obecne umowy? Przecież takie przestoje, to też są duże koszty i finansowe i na renomie firmy, a jak ubezpieczyciel jest twardy, to niech pokryje i takie dodatkowe koszty. Chyba nie ma monopolu ubezpieczycieli?
-
@Ufka
Ufko Oni nie czekali na ubezpieczyciela , czekali na przedstawiciela producenta, zdaje sie, ze autor cos w ogole pomieszal.
Zacytuje info z mojej notki.
Za nim jednak podjeli decyzje, spytali o zdanie specjalistow z Seattle ,ktorzy zaakceptowali sposob przenoszenia maszyny.
Samolot zostanie podniesiony dźwigiem i przesunięty o kilkadziesiąt metrów, by przygotować go do transportu w miejsce, gdzie zostanie dokładnie zbadany przez ekspertów. Specjaliści z fabryki w Seattle zaakceptowali sposób podnoszenia maszyny przez polskie służby. Niezależnie jednak od tego przyjdą dziś do Polski, by współpracować z polskimi służbami technicznymi. Prawdopodobnie jeszcze dziś jeden pas na Okęciu zostanie odblokowany. Musi to jednak zostać poprzedzone dokładnym oczyszczeniem i oględzinami drogi startowej.
-
@matiej
Mam/y rozumieć, że polskie służby nie wiedzą jak przenieść samolot? Rewelacja. Choć po Smoleńsku raczej nie powinno to dziwić... :-( Czyli znów - dziadostwo.
-
@Ufka
No to można pogratulować umowy na podstawie której się blokuje na prawie dwie doby stołeczne lotnisko. Czyli znów - dziadostwo.
-
@Sterowiec niesterowalny
A skad szanowny Pan czerpie informacje?Moge prosic o jakies linki?
Wiec usuneli i przywroca ruch w czym probblem ma szanowny Pän?
-
@gini
"Twarde" lądowania czasem się zdarzają. Ale nie słyszałem by z tego powodu blokowano lotniska na prawie dwie doby.
Nieco trywializując - zdarzają się też wypadki na drogach, prawda? Ale nikt nie czeka godzinami aż na miejsce wypadku łaskawie przybędzie rzeczoznawca wyznaczony przez ubezpieczyciela.
-
nic nie rozumiesz
trzeba zbadać wszystkie ślady jakie zostawił samolot sunąć po płycie lotniska, centymetr po centymetrze, a jeszcze lepiej milimetr po milimetrze. Pobrać próbki i pyłki, komisyjnie zakorkować i wysłać do laboratorium. Nie wiesz jakie są procedury w takich przypadkach?
-
@gini
Zaraz, o jakie linki prosisz? Nie wiesz o której ten samolot wylądował na Okęciu a o której rozpoczęto akcję jego ściągania?! Myślałem, że to "wszyscy wiedzą".
I jeśli dobowy przestój był wynikiem jedynie nieobecności jakiegoś kolesia z Boeinga to... właśnie o tym mówię, że to skandal.
-
PO -równanie
Samolot cały leży na pasie bo potrzebny facet do asysty z Ameryki. Nikt nie ranny.
Tu 154 prz lądowaniu na miekkim podłożu nie na betonie, rozpadł się na części i wszyscy zgineli z prezydentami generałami i elitą polskich wladz. Błyskawicznie co nie zostało rozkawałkowane niszczono cięto i wybijano okna.
Wszystkiemu winni piloci od kapitana po generała o których mówił obecny prezydent, że są tak świetni , że "polecą na wrotach od stodoły".
Tu genialny pilot wylądował na betonie na brzuchu i pasażerowie mysleli , że na podwoziu - na kołach.
Ciekawe porównanie
Pozdro
-
autor to chyba humanista
po jakimś uniwerku w Warszawie.
Tylko humanista może pleść takie bzdury, lub człowiek, który nie ma żadnego pojęcia o technice, jakiejkolwiek pracy fizycznej itd.
-
@giz 3miasto
To może od razu zamknijmy Okęcie i zróbmy tam muzeum chwały kpt. Wrony? ;-)))
A tak na poważnie, to ani ja nic z tego nie rozumiem, ani moi znajomi.
-
@jacor
Dobrze, szanowny techniku, to może wyjaśnij dlaczego trzeba było czekać aż dobę? I gdzie plotę bzdury?
-
@Sterowiec niesterowalny
To ja poprosze o link, ze czekano tylko na kolesia, i na nic wiecej, bo ja dalam zdaje sie link, ze z kolesiem uzgodniono sposob przesubiecia samolotu przed jego przybyciem.
Tyle, ze zdaje sie, ze zabraklo wyobrazni, ze taka operacja po prostu musi potrwac.
Wiec prosze o link, ze trwalo to tak dlugo przez kolesia.
-
Większość komentarzy to słowa laików
Niestety czytając te komentarze, jak również opinie w innych miejscach, m.in. ten pani K. na FB przeraża mnie brak jakichkolwiek zahamowań. Ja, jako osoba związana z lotnictwem, nie wypowiadam się np. na temat choćby ochrony środowiska, czy też spraw związanych z medycyną. Niestety większość tych humanistów mówi o lotnictwie jakby to była sprawa oczywista dla choćby filozofa. Nie znają praw fizyki, procedur związanych z katastrofami lotniczymi itp. a się wypowiadają. Żenua.
-
@matiej
Otóż takie rzeczy powinno się robić online przy pomocy kamery i internetu.
Otóż przedstawiciel Boeinga powinien siedzieć z dupskiem w europie 24h 365 dni w roku. Jeżeli Boeing chce sprzedawać samoloty na cały świat, jeżeli kupujemy te samoloty. To technik powinien być w "pobliżu". Inaczej takie kupno i czekanie aż ktoś z drugiego końca świata przyleci, to lekki absurd.
Otóż, Lotnisko z dwoma skrzyżowanymi pasami to totalna żenada jak na 38 milionowa 20 gospodarkę świata z 20 milionami Polakow za granicami kraju.
-
@Sterowiec niesterowalny
Jezeli nie rozumiesz to pros o tlumaczenie, bo jak na razie to piszesz jakies bzdury nie poparte faktami.
-
@Sterowiec niesterowalny
Dwa zupełnie odrębne tzw. podmioty gospodarcze, z których każdy dba o swój interes. To raczej normalne. I sądzę, że mają takich prawników, że i LOT i Okęcie wiedzieli co robią. Każda firma oczywiście, ze swojego punktu widzenia. Reszta rozstrzygnie się w sądach. A procesów może być więcej bo pewnie linie korzystające z Okęcia też pozwy złożą. Ba pasażerowie indywidualnie lub zbiorowo też mogą pozwy składać. No, ale to normalka. Prędzej, czy później coś takiego musiało się zdarzyć. Zresztą już w przeszłości miało miejsce. Procesy po zatonięciu "Heweliusza" trwały chyba z dobre 10 lat. O ile nie więcej. Takie sprawy trwają długo i każdy szczegół ma znaczenie. Więc naprawdę uważam, że z lekka Pan przesadza. Taka jest rzeczywistość. W grę wchodzą umowy międzynarodowe, kontrakty pomiędzy firmami. Duża kasa. Więc jakby mogli samolot usunąć bez udziału kogoś z Boeinga to by to zrobili.
-
@marek1
Zarówno Niemiec by czekał, jak również Hiszpan. Takie są standardy. Boeing ma inżynierów w USA, gdyż tam mają hale produkcyjne. Ponadto taki inżynier musi być na bieżąco z samolotem. Siedząc w Europie by nie miał dostępu do owych. Co do załatwiania online to proszę bardzo. Niech pan naprawia samochód przy pomocy kamerki. Ekspert będzie mówił co robić, a pan będzie to robił. Śmiech na sali.
Jeżeli ktoś chce mieć w Europie inżynierów i w takich sytuacjach czekać na ich przybycie jedynie kilka godzin to należałoby zastanowić się nad kupnem Airbusów. Niestety nasz LOT za bardzo przywiązał się do Benków.
Co do samego lotniska to zgadzam się. Jest za mała, istnie wiejskie lotnisko, a ma ogromne aspiracje.
-
@matiej
"nie otrzymujemy pełnej dokumentacji technicznej" - ja się z tym tłumaczeniem zgadzam. Jednak dzisiaj uzyskanie odpowiedniej części dokumentacji technicznej (nawet z drugiej półkuli) to powinno być max. pół godziny.
"Dlatego też całkiem zrozumiałe było oczekiwanie na przedstawiciela Boeinga." -Tutaj można dyskutować. Czy był przy naprawie ktoś z kamerką online i łączem ze specjalistą (lub całą konferencją) w Stanach, oni to bardzo lubią tak robić. Może to by wystarczyło do przeniesienia samolotu, a może -nie, ale warto tak próbować.
-
@Sterowiec niesterowalny
Cały ten wpis to bzdury.
Gdyby zaczeli sami go podnosić i coś by się stało. Przechylił na jedną stronę, złamał skrzydło itd. to twój wpis byłby całkiem abarotny.
Napisałbyś wtedy: dlaczego nie poczekali na fachowca, który wie, w którym dokładnie miejscu trzeba podczepić dźwig. Gdyby poczekali, to by szybciej usunęli i lotnisko było by szybciej odblokowane.
Tak byś pisał. :)))
Tacy ludzie jak ty, a spotykam ich wszędzie pełno, myślą, że wiedzą wszystko najlepiej. Zawsze wszyscy, wszystko robią źle, w domyśle tylko ja robię wszystko dobrze. Najczęściej są to słabo wykształceni ludzie, urzędnicy, dziennikarze, nauczyciele czyli szeroko rozumiani humaniści.
-
@matiej
Tu nie chodzi o naprawe przez kamerke, tylko o odholowanie przez kamerke. Oni poprostu bali sie odholowac i spuscic podwozie zeby nie stracic gwarancji. Takie rzeczy powinno sie robic online i boeing powinien tu wypracowac jakies procedury. Naprawa to oczywiscie co innego.
-
@matiej
"Niech pan naprawia samochód przy pomocy kamerki. Ekspert będzie mówił co robić, a pan będzie to robił. Śmiech na sali."
Spokojnie tak można rozwiązać wiele problemów. Robiłem to kiedyś przy naprawach centrów obróbkowych. Nie twierdzę, że wystarczy do każdego problemu, ale ok 80% tak można rozwiązać.
"Ponadto taki inżynier musi być na bieżąco z samolotem. Siedząc w Europie by nie miał dostępu do owych. " -Z tym się zgodze w 100%.
-
@marek1
"Otóż, Lotnisko z dwoma skrzyżowanymi pasami to totalna żenada jak na 38 milionowa 20 gospodarkę świata z 20 milionami Polakow za granicami kraju."
Proponuję zapoznanie się rozmieszczeniem pasów startowych na lotnisku np. O'Hare w Chicago.
-
@taki jeden
A ja proponuje popatrzec ile Chicago ma lotnisk
-
GDZIEŚ DZWONI, ALE GDZIE ?
No właśnie, trzeba jednak słuchać uważniej. Oburzonym być można a nawet należy ale nie z powodu jakoby strat finansowych bo te ubezpieczyciel pokryje w całości. Również te powstałe na skutek zamknięcia lotniska i wszystkich powstałych z tego powodu kosztów. Umowa to umowa i kłopot ubezpieczyciela że tak sformułowaną podpisał.
Oburza co innego, fakt że LOT ma gdzieś pasażerów którzy dzięki takim zapisom skazani są na dodatkową stratę czasu, bywa że zawalenie ważnych życiowo(i finansowo)strat. Dlatego radzę jeżeli tylko da się udowodnić bezpośredni związek strat finansowych(ale nie tylko) skarżyć LOT. Jego sprawa żeby to od firmy ubezpieczeniowej odzyskał.
-
@ Sterowiec niesterowalny
""Twarde" lądowania czasem się zdarzają."
Lądowania na "brzuchu", z powodu nie wypuszczenia podwozia NIE ZDARZAJĄ się w lotnictwie pasażerskim. Taka sytuacja, mogąca mieć wpływ na bezpieczeństwo lotów innych 767, być może wymagała nadzwyczajnych działań jakim było zamkniecie lotniska i uczestnictwo przedstawicieli producenta samolotu.
-
@marek1
"A ja proponuje popatrzec ile Chicago ma lotnisk"
Ile by nie miało, układ krzyżujących się pasów startowych był uwarunkowany kierunkami przeważających wiatrów. Trwa przebudowa tego lotniska ale pasy bedą się nadal krzyżować.
-
@taki jeden
http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Datei:Flughafenschwechat.jpg&filetimestamp=20071002114358
-
@ Sterowiec niesterowalny
Jakiś „spec” wyliczył, że taniej będzie gdy samolot z uszkodzonym podwoziem wyląduje w Polsce i zablokuje lotnisko na dwie doby. Zapewne wyliczył, że przywiezienie części do Polaki i cała naprawa też będzie tańsza i oby nie trzeba było transportować z powrotem samolotu do zakładów Boeinga w USA. Chciałbym poznać nazwisko tego „speca”.
-
Odp
Podejrzewam, że jakbyś rozpierdzielił swoje ferrari na środku Marszałkowskiej z Alejami, to miałoby Cię obchodziło ilu ludzi spóźni się przez to do pracy i nie ruszyłbyś go do momentu aż odpowiedni organ się nie zjawi i wystawi odpowiedniego zaświadczenia, z którym to odzyskanie czegokolwiek będzie możliwe...
Wygląda na to, że taki samolot jest tego wart...
-
Sterowiec niesterowalny
Gdyby to był samochód autora to pewnie i z miesiąc by poczekał, nie bacząc na potrzeby rodziny.
I tyle NA TEMAT a nie „w temacie”.
-
@taki jeden
Mi chodzi o to, że tysiące ludzi utkneły bo ktoś bał się podjąć decyzję o przesunięciu samolotu. Jakieś tam sądy to sprawa firm - jedna się nie dogadała z drugą czy druga z trzecią to ich problem. Tymczasem tysiącom ludzi pokrzyżowano plany bo... jakiś ubezpieczyciel potrzebował papierka?! Oczywiście, z punktu widzenia tej firmy można wytłumaczyć wszystko - nawet zamknięcie Okęcia na kolejny tydzień, bo przecież zawsze może czegoś zabraknąć, prawda?
I tu się pojawia zasadnicze pytanie - co w tym wszystkim jest najważniejsze? I jeśli dobro jakiegoś abstrakcynego ubezpieczyciela jest ważniejsze od dobra tysięcy pasażerów, którzy przecież zapłacili za swoje bilety za swoje loty, to mamy do czynienia z kompletnie chorą sytuacją. Podkreślam - tysiące ludzi zapłacili za bilety, czyli za to żeby ich przewioziono najszybciej jak to jest możliwe. Zamiast tego odwołano dziesiątki rejsów. Ano tak, to przecież problem pasażerów ;-)
-
@fere
A na temat coś masz do powiedzenia?
-
@autor
Moi znajomi spoza Polski przez cały dzisiejszy dzień mnie pytali - dlaczego to tu tyle trwa?!
He, he po cholere Ciebie, jak jest tel. do lotu.
Dziecinny jestes. I jeszcze bardziej sie osmieszasz piszac:
bo czekano na jakiegoś magika z USA,
czekając na jakiegoś "speca" zza oceanu?
Zielonego pojecia nie masz o procedurach.
-
@Ufka
nie jest "oki" pisanie o kwotach wyciągniętych z kapelusza czy też innego ciemnego miejsca - przychody PPL do jakieś 600-700 mPLN - w najgorszym wypadku stracili 2/365 czyli jakieś 4 mPLN. Używany samolot tej klasy kosztuje jakieś 35 mPLN - usunięcie go na własną rękę i rezygnacja z ubezpieczenia to dopiero byłoby wywalenie pieniędzy w błoto. no, ale komu ja to mówię - wyznawczyni pisowskich teorii ekonomicznych?
-
@Sterowiec niesterowalny
Dzis zamknieto kilka lotnisk z powodu mgly w Polsce i co?Ludzie tez zaplacili za bilety i nie mogli odkleciec, czy Pan wie co znaczy slowo "bezpieczenstwo", ?
Jak Pan przeprowadzilby taka operacje, moge sie czregos dowiedziec?
Dalej czekam na link, skad informacja , ze czekano tylko na "kolesia" z USA?
-
@Sterowiec niesterowalny
to żaden argument. Prezes też nie rozumie jak mógł przegrać wybory - dobra rada dla was obydwu - lepiej dobierać znajomych :-P
-
@Eternity
Usunięcie samolotu trwało kilka godzin. Co przeszkadzało to zrobić od razu we wtorek i odblokować lotnisko? Procedury? No to ciekawe są te procedury...
-
@marek1
Na co to jest argument? Lotnisko 20 km od miasta. Miejsca jest wystarczająca ilość by rozplanować pasy z dużą swobodą. W miastach już nie jest tak różowo.
Tak wygląda Heathrow
http://www.thelondondailynews.com/images/Heathrow.jpg
-
@marek1
z kamerką i online to możesz pisać bzdury na forum a nie zajmować się techniką, która najwyraźniej cię przerasta.
-
@jacor
gdyby na Psychiatryku24 było "Like it!" to bym kliknął przy Twojej wypowiedzi :-)
-
@Sterowiec niesterowalny
"Mi chodzi o to, że tysiące ludzi utkneły bo ktoś bał się podjąć decyzję o przesunięciu samolotu."
Nie wypuszczenie podwozia w samolocie pasażerskim ( NIE ZDARZA SIĘ) jest sygnałem ostrzegawczym dla producenta, właściciela oraz pasażerów. To musi być starannie zbadane, z udziałem producenta. Może taka sytuacja skutkować "uziemieniem" całej floty 767, tu nie ma żartów.
-
@Sterowiec niesterowalny
napisz lepsze - humanisto od siedmiu boleści. pisałeś w swoim życiu jakiekolwiek czy tylko tak sobie teoretyzujesz?
-
@Sterowiec niesterowalny
Usunięcie samolotu trwało kilka godzin. Co przeszkadzało to zrobić od razu we wtorek i odblokować lotnisko? Procedury? No to ciekawe są te procedury...
STEROWIEC NIESTEROWALNY57707 | 02.11.2011 23:11
link nadużycie odpowiedz
Dlategho, ze trzeba sie bylo najpierw zastanowic jak to zrobic, to nie jest sytuacje ,ze rozwala sie samochod na autostradzie podjezdza laweta, i sciaga go gdzies na jakis parking.
Czy moze Pan uruchomic szare komorki na chwile?
Bedzie prowadzone sledztwo, trzeba bylo zrobic zdjecia itd...
Czy naprawde wszystko trzeba panu tlumaczyc jak dziecku???
-
@dink.mr2
OK, czyli powiedzmy wprost - mamy w dupie pasażerów, liczymy co się nam bardziej opłaca. Argument zrozumiały. I to jest właśnie dziadostwo.
-
@gini
Nie rozumiesz różnicy pomiędzy wstrzymaniem lotów na 2 godziny a na prawie 2 doby? No cóż, gratuluję...
-
@taki jeden
To będzie badane kiedy samolot będzie stał w hangarze. Nikt nie będzie przeprowadzał ekspertyzy na pasie startowym.
-
@Sterowiec niesterowalny
W przypadku sniezyc tez trwalo doby, dalej za trudne?Dlaczego odpowiadasz czastkowo i dlaczego dalej nie dajesz linka , o ktory prosze juz od jakiegos czasu??
-
@gini
Nie, sorry, ale jeśli odpowiednie służby muszą przez dobe się zastanawiać jak ściągnąć zepsuty samolot z pasa... to chyba wolę rower. A zdjęcia się robi w parę minut (jak się umie robic zdjęcia, oczywiście). Czyli wracamy do punktu wyjścia - dziadostwo.
Jeszcze raz i powoli: prosta matematyka, ściągnięcie samolotu to kilka godzin, co więc przeszkadzało to zrobić we wtorek? Zdjęć nie mogli zrobić?
-
@Sterowiec niesterowalny
tzw. "dobro pasażerów" nie ma żadnego znaczenia - są procedury i tyle - kupując bilet lotniczy musisz się liczyć z tym, że lot może zostać odwołany, opóźniony, itp. - i przysługuje ci z tego tytułu odszkodowanie. nie pasuje ci to ruszaj z buta i nie zajmuj miejsca w samolocie.
-
@gini
Owszem, jest coś takiego jak "siła wyższa" - czyli właśnie śnieżyce, mgły i inn\ne kwestie na które człowiek nie ma wpływu. A teraz prosze mi wyjaśnić (szczerze) jakie to czynniki wyższe spowodowały, że przez dobę nie ściągano samolotu z pasa? Prezes LOT-u powiedział na konferencji, że chodziło o kolesia z USA. W takim razie powiedzmy otwarcie - mamy w dupie tysiące pasażerów, bo będziemy czekać na kolesia z USA aż się łaskawie pojawi. I wszystko jasne, prawda? Tylko że to się nazywa dziadostwo.
-
@Sterowiec niesterowalny
nie brnij... właśnie nie mamy w dupie pasażerów, więc bierzemy za fraki producenta, który ma stwierdzić co się popsuło, bo kolejna awaria może skończyć się mniej szczęśliwie.
dołączam się do chóru innym komentatorów - ZACZNIJ MYŚLEĆ (o czymś więcej niż, to, że czyjś wąsaty wujek nie dotarł na świąteczną popijawę, bo Jaśnie Pan z Boeinga musiał zwieźć swoje dupsko do Warszawy, a my przecie ze szwagrem to dwiema kobyłami byśmy tego "beniga" przesunęli hen - aż za gumno.)
-
@dink.mr2
Ależ to wiadomo! Tylko czym innym jest wstrzymanie lotu z powodu np. mgły czy innej siły wyższej, a czym innym zamknięcie lotniska na prawie dwie doby bo... no właśnie, odpowiedz na pytanie dlaczego odpowiednie służby nie sprzątnęły pasa od razu we wtorek tylko czekano do środy? Pan z Boeinga przeszkadzał? No to zaje...sta firma ten Boeing ;-)
-
@Sterowiec niesterowalny
"przesuńmy ten samolot w cholerę do hangaru, a potem pomyślimy czy dobrze zrobiliśmy" - tako rzecze Sterowiec Niesterowalny.
ponawiam pytanie - masz wykształcenie techniczne? prawnicze? byłeś odpowiedzialny za wprowadzanie procedur (w szczególności - awaryjnych)? zarządzałeś ludźmi?
-
@Sterowiec niesterowalny
Ja prosze o link , a nie o to cos nie Panu zdawalo, ze Pan uslyszal.Ja podalam link, ze z "kolesiem" uzgodnili sposob w jaki przeniosa samolot przed jego przylotem.
Czy uwaza Pan, ze ladowanie awaryjne samolotu na krzyzowce pasow startowych to nie sila wyzsza?
Dziadostwo to uprawia tutaj Pan piszac na okraglo jedno i to samo, nie biorac pod uwage, tego, ze samolot to nie rower, ktorym pan sie rozwalmil na chodniku po czym wzial go Pan pod pache i poszedl do blacharza.
Jak juz Panu tu tlumaczono ustalenie przyczyn katastrofy moze w przyszlosci ocalic setki istnien ludzkich.
Ale co tam dla Pana to pestka.
-
@Sterowiec niesterowalny
jest wolny rynek - załóż własną firmę. nazwę już masz - muszę przyznać - wzbudza zaufanie :-)
-
@dink.mr2
Człowieku, to może Ty zacznij myśleć! Ekspertyzę samolotu przeprowadza się w hangarze czy na innym stanowisku. Nikt nie trzyma samolotu na miejscu wypadku. Wręcz przeciwnie - usuwa się go jak najszybciej. Inaczej ten samolot mógłby tam tkwić jeszcze z rok czy nawet 10 lat.
-
@dink.mr2
Swietnez !!!
-
w normalnym kraju ...
... Emirates kupiło kilka (no, może więcej) samolotów z silnikami GE i w ramach obsługi GE dostarczyło do Dubaju specjalistów.
Rozumiem, że "benek" nikogo takiego w Europie nie miał? To może by ... ściągnęli z Bliskiego Wschodu? Lot trwa około 5 godzin a nie 12.
-
@matiej
W dobie internetu można było zrobić videokonferencję.
A nawet wykupując transmisję TV przez satelitę (telemost) wyszło by szybciej i taniej!!!!!!
-
@taki jeden
Nie ma sensu gadać o lotniskach w Chicago. Krzyżujące się pasy startowe to układ wysoce niekorzystny. Być może komuś na Okęciu po prostu zabrakło wyobraźni. Choć też nie wykluczam, że inaczej się zbudowac nie dało. Tak czy owak, ta konkretna sytuacja to mocny argument by nie budować w ten sposób pasów. I tyle :-)
-
> Autor
przeniesienie takiego kloca to chyba trochę trwa
z reguły kloc stoi na kołach
ten akurat nie
mamy służby ratunkowe, ale gotowości do podnoszenia 100 tonowej maszyny nie ma żadne lotnisko
znajomi mieli pecha
-
@matiej
Bzdury pan pisze.
Po pierwsze inżynierowie u dobrych klientów to jest standard przy takich kontraktach. Tyle, że u nas LOT to stara UBecja więc pewnie "podpisali geniajny kontrakt"
Poza tym inżynier nie musi być w hali produkcyjnej by być na bieżąco z samolotem. Od tego są sieci korporacyjne i plany konstrukcyjne samolotu.
-
@ojciec & dyrektor
Nie, transmisja internetowa nie wchodzi w grę.
Ale dwie rzeczy są ważne:
- czy do ściągnięcia samolotu i odblokowania lotniska absolutnie konieczna jest asysta kolesia z Boeinga? nie wierzę.
- czy gdyby nawet ta asysta była aż tak absolutnie konieczna (po co?) nie dało by się takiego osobnika ściągnąć z Europy, co by trwało dosłownie 3-4 godziny? no nie wierzę, że takiego gościa nie ma.
-
@mumrak
Przeniesienie takiego kloca trwało w środę kilka godzin. Tak samo kilka godzin trwałoby we wtorek. Ale we wtorek nie przenoszono, bo czekano na gościa z USA.
-
@gini
Nie chrzań. Większość lotnisk nie ma problemu z obsługą lotów przy padającym śniegu (nie licząc UK).
Co więcej problemy pogodowe są innym zdarzeniem niż "rozkraczony" samolot na pasie. Ten drugi przypadek da się przewidzieć. A ten pierwszy trzeba przecierpieć.
-
autor
prosze wybaczyc dosadnosc mojej wypowiedzi.
panskie pierdolenie jest podobne do pierdolenia jednego z pasazerow samolotu, ktory wczoraj wyladowal awaryjnie narzekajacego na to, ze nie moze sie doczekac swojego bagazu.
pan sobie sprawdzi przez jaki czas (prosze nawet odjac od tego czas na usuniecie samolotu) rzeka hudson byla zamknieta dla zeglugi.
ps
gdyby ten samolot rozpieprzyl sie na okeciu, to pewnie lotnisko zamkniete by bylo przez co najmniej tydzien. rozumiem, ze wowczas tez mialby pan pretensje i chylil glowe nad losem biednych pasazerow, ktorzy musieliby leciec z poznania, krakowa lub katowic zamiast z wawy? eot
-
@Sterowiec niesterowalny
widzę, że prowadzisz nierówną walkę z bandą idiotów, którzy nie są w stanie zrozumieć, że większość wielkich korporacji jest światowa i taki Boening ma biuro m.in w BERLINIE, więc ktoś mógł być w Warszawie autem w 8 godzin!
I to jest właśnie dziadostwo!
http://www.boeing.de/
Boeing-Büro in Deutschland
Kontakt:
Boeing Operations International, Inc.
Lennéstrasse 9
D-10785 Berlin
T: +49 (30) 77377-0
F: +49 (30) 77377-300
-
@ojciec & dyrektor
Ja przepraszam ojcze i dyrektorze, Bruksela tez miala problemy.
A rozkraczony samolot na pasie trzeba usunac (a to nie rower jak juz tlumaczylam)i trzeba zbadac bo nastepne moga nie miec tyle szczescia.
Dalej za trudne??
-
@Sterowiec niesterowalny
A kogo obchodzi w co wierzysz a w co nie?
-
@Sterowiec niesterowalny
@mumrak
Przeniesienie takiego kloca trwało w środę kilka godzin. Tak samo kilka godzin trwałoby we wtorek. Ale we wtorek nie przenoszono, bo czekano na gościa z USA.
STEROWIEC NIESTEROWALNY57717 | 02.11.2011 23:55
Tyle, ze najpierw trzeba bylo opracowac jakis plan jak go podniesc dalej nie dociera, ze to nie rowerek dzienny na ktorym sie wywaliles, ?
-
@ojciec & dyrektor
Biuro mogą mieć w Berlinie, lecz jako przedstawicielstwo. Zajmuje się ono bardziej sprzedażą, aniżeli wsparciem technicznym. Inżynierowie siedzą w Seatle. Tam projektują i zajmują się konstrukcjami. Ponadto potrzebny był człowiek z Boeinga. By nadzorować podnoszenie, wskazać najmocniejsze punkty itp. Tu chodziło również o uniknięcie kolejnych szkód w samolocie, tak by po małym remoncie był zdatny do lotu. Ponadto była to usterka samolotu i by zyskać odszkodowanie wszystko winno być przeprowadzone za zgodą i pod nadzorem przedstawiciela Boeinga. Tak wyglądają standardowe umowy z producentami samolotów.
-
@ojciec & dyrektor
Widać nieznajomość. Po co ściągać specjalistów z GE z bliskiego Wschodu jak oni odpowiedzialni są za silniki (notabene GE ma swój oddział tuż za płotem Okęcia), lecz nie są to przedstawiciele Boeinga. Tak więc nie wiem kogo Ojciec&Dyrektor chciałby stamtąd ściągać.
-
@gini
No tak, faktycznie, bardzo przepraszam... Pomysł na usunięcie samolotu z pasa to absolutnie nieprzewidziane coś... Tak, pogratulujmy słuzbom lotniskowym, że opracowanie tej nadzwyczajnej operacji zajeło im zaledwie dobę. A przecież mogliby mysleć i przez tydzień, co też by się dało uzasadnić, prawda?
A tak na poważnie - uzasadnień "dlaczego się nie da" zawsze się znajdzie z tysiąć. Tylko dlaczego nie zrobiono tego szybciej i sprawniej? A "bo się nie dało"? I to się nazywa dziadostwo.
-
o ciekawe co napisałeś
dam ci pod rozwagę smoleńsk . tam nie czekano na polskich fachowców a ślady przekopano na 2 m na całym terenie drzewa wycięto samolot pocięto na jeszcze mniejsze kawałki . stary przeprowadź się tam
-
@matiej
OK, Twój argument można streścić w jednym zdaniu - ważniejsze jest potencjalne ubezpieczenie niż dobro tysięcy pasażerów. Argument zrozumiały. I to się nazywa dziadostwo.
-
@gini
W Star Alliance oprócz LOTu, B767 ma również Austrian. Lot z Wiednia to max 2 godziny. Biuro "benków" jest w Berlinie i we Francji
Jak by się ktoś postarał to dało by się załatwić gościa z Europy. Ale wygląda, że nikomu się nie chciało.
Co więcej rano w radiu słuchałem dziennikarza, który miał lecieć do UK relacjonować mecz z Fulham.
I to co mówił, co się działo z obsługą czekających pasażerów to właśnie obraz dziadostwa.
-
@ojciec & dyrektor
Czlowieku, juz wyzej pisalam, ze uzgodniono z firma z Seattle sposob przeniesienia samolotu, badac go beda w hangarze do ktorego go odholowano.
EOT
-
@matiej
Widać nieznajomość.
Arabskie linie mają zarówno "benki" jak i Airbusy. Więc skoro mieli support do silników to zapewne mieli również support do całych maszyn.
Więc można było poszukać inżyniera bliżej niż w USA.
-
@gini
przecież autor i ja piszemy, że to JAK to uzgodniono to jest właśnie dziadostwo. Dobranoc.
-
@Sterowiec niesterowalny
Nie dziadostwo. Gdyby ktoś nieumiejętnie to zrobił, bądź co gorsza w trakcie przenoszenia samolot złamałby się, bądź nastąpiłyby innego rodzaju uszkodzenia to LOT byłby do tyłu kilkaset milionów dolarów. Jest to koszt nieporównywalnie większy, aniżeli nawet odszkodowania, na które zapewne pieniądze pójdą z odszkodowania od Boeinga. Jeżeliby zrobiono podnoszenie bez obecności osoby z Benka to najprawdopodobniej można by się pożegnać z odszkodowaniem od Boeninga. Firma nie może narażać siebie na straty, a jeżeli takowe muszą nastąpić to należy robić wszystko by je zminimalizować i to właśnie zrobiono.
-
@ojciec & dyrektor
Silniki są niezależne. Je wytwarza osobna firma, jak również dostarcza. Mogłyby to być od GE, ale równie dobrze od Rolls Roice. Boeing nie ma nic wspólnego z supportem silników, które są jedynie gotowym komponentem dostarczanym i obsługiwanym przez inną firmę. Ponadto przy silnikach dość często się "grzebie" stąd też być może support obecny w Emiratach. Natomiast nigdzie nie ma informacji, że Boeing oddelegował tam swoich ludzi. Od napraw są lokalni mechanicy, zaś cały support siedzi w USA. Na miejscu są dostępne programy supportowe, lecz w kwestiach nadzywczajnych, jak lądowanie bez podwozia, kontakt z Seatle jest niezbędny.
-
@Sterowiec niesterowalny
No tak, faktycznie, bardzo przepraszam... Pomysł na usunięcie samolotu z pasa to absolutnie nieprzewidziane coś...
Przewidzywalne mieli dwa dzwigi, a nie lomy i pily tarczowe, tyle, ze nie wpadles na to, ze kazdy samolot jest inny, trzeba sie zastanowic opracowac jakis plan dla zaistnialej sytuacji, przewidzeic tego, gdzie i jaki samolot wyladuje awaryjnie raczej sie nie da.
Chyba, ze Ty potrafisz, zaproponuj swoje uslugi lotniskom.
A skad wiesz ile czasu moze zajac taka operacja?Daj moze jakies przyklady gdzie to zrobiono w pare minut jak ty ze swoim rowerkiem.
A tak na poważnie - uzasadnień "dlaczego się nie da" zawsze się znajdzie z tysiąć. Tylko dlaczego nie zrobiono tego szybciej i sprawniej? A "bo się nie dało"? I to się nazywa dziadostwo.
Teraz czekam jak powinni to zrobic w pietnascie minut.
Wiadomo Ty geniusz, jak sie wywaliles na rowerku to otarles lezki rowerek pod pache i do mamy.
Nie tarasowales chodnika .
STEROWIEC NIESTEROWALNY57719 | 03.11.2011 00:14
-
@ojciec & dyrektor
Obydwaj piszecie bzdury,autor to autor, ale Wy ojcze dyrektorze???
Zawiedliscie mnie strasznie.
Dobranoc niech sen zesle troche opamietania.
-
@Sterowiec niesterowalny
Zamknięta nitka autostrady A2, sprzątają po wypadku
25 maja, 11:57
MS / PAP
fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta
Przez trzy godziny zamknięta jest północna nitka autostrady A2 na odcinku z Wrześni do Poznania – poinformował dzisiaj Renata Rychlewska rzecznik prasowy spółki Autostrada Eksploatacja SA.
Objazdy zorganizowano drogą krajowa nr 92 prowadząca z Wrześni do Poznania. - Droga może być zamknięta nawet do godziny 14-tej – powiedziała Rychlewska.
Na drodze tej rozpoczęła się akcja sprzątania po nocnym wypadku, podczas którego zapalił się samochód ciężarowy wiozący kurczaki. W płonący samochód uderzyła inna ciężarówka, która też się zapaliła. W nocy autostrada była zamknięta przez cztery godziny.
-
@gini
Przestań pieprzyć, proszę! Sprzątnięcie samolotu zajęło kilka godzin. W środę. Tylko że od wypadku do popołudnia w środę niczego nie sprzątano. Od poczatku zapowiadano, że operacja może potrwać do kilkunastu godzin i dlatego zamknięto lotnisko we wtorek. I to zrozumiałe. Ale w środę, jak się zabrano do akcji, to wszystko załatwiono w parę godzin. Pytanie za 100 punktów - dlaczego tego nie zrobiono dobę wcześniej? Bo nie wiedzieli jak się usuwa samolot z pasa?! Bo musiał do tego przylecieć spec zza oceanu?! No to gratuluję...
-
@ojciec & dyrektor
ojej! jaka konkretna odpowiedź - adresy i telefony - widzę, że google'a uprościli do tego stopnia, że nawet ty umiesz skorzystać. no, ale to był "level 1" - teraz, geniuszu - WYGOOGLAJ, że w Berlinie był specjalista/inżynier od maszyny tego typu. Potem możesz dalej rozwijać teorie o "dziadostwie". Najlepiej jakbyś dotarł do "niepublikowanej" wypowiedzi Pan Inżyniera z Berlina, że mu się nie chce lecieć do dziadowskich Polaczków. Dodaj enuncjacje n/t Tuska, który skrył się jak szczur pod spódnicą Merkel i tak dalej - czyli typowe pisowskie bajanie. Czekamy...
-
@ojciec & dyrektor
a może kraj w którym jest 30% pisowców nie zasługuje na lepsze traktowanie? - nie pomyślałeś o tym? Jak ta liczba w naturalny sposób stopnieje do jakiś 5% to może zaczną nas traktować nie-po-dziadowsku?
-
@Sterowiec niesterowalny
Moze zmien ton to pierwsze.W czasie wypadkow autostrady sa zamykane na kilka czasa&mi kilkanascie godzin.
Tlumaczylam,typoxw samolotow jest duzo, nikt nie jest jasnowidzem by wczesniej przewidziec gdzie jaki typ samolotu wyladuje awaryjnie .
Trzeba bylo obfotografowac, trzeba bylo wyniesc fotele bagaze itd...
O tym wszystkim mogles sobie poczytac i sie zastanowic, ale po co myslec jak mozna pisac na okjraglo jedno i to samo "dziadostwo, dziadostwo .
Samolot trzeba bylo przeniesc tak by, nie uszkodzic go jeszcze bardziej, by nie uszkodzic pasa, powinienes podziekowac za profesjonalizm.
I ciagle ten gos z USA, a kto mial przyjechac?Anodina i jej chlopcy z pilami i lomami??
-
Jak nie znacie wiecie tych panie procedur
To sie tu nie wypowiadajcie. Bez sensu. I tyle w temacie.
-
@dink.mr2
Przepraszam najmocniej, ale czy do każdego wątku musisz wciśkać pisowców? Jak mniemam wśród tych, którzy utkneli w Warszawie pisowcy zdecydowanie nie stanowili wiekszości.
-
@Sterowiec niesterowalny
tak, każde lotnisko w Pcimiu Dolnym jest przygotowane na awaryjne "brzuchowanie" samolotu i trzyma na podorędziu specjalistyczny sprzęt, bo takie awarie są i trzy razy w tygodniu.
Ty naprawdę nie masz pojęcia o zarządzaniu, a o zarządzaniu kryzysowym - w szczególności. Wytłumacz mi - po co piszesz te bzdury? Dla poklasku podobnie "inteligentnych"?
Ale dam ci szansę - może się rozwiniesz - małe zadanko: raz w roku jest taki dzień, a właściwie - noc, kiedy zdarza się "awaria" u operatorów telefonii komórkowej - chodzi oczywiście o Nowy Rok/Sylwestra - systemy są przeciążone milionami SMS-ów - część z nich nie dochodzi. Nie można się dodzwonić do znajomych, itp. Jesteś szefem technologii w takiej spółce, masz budżet, ludzi, itp. - i co robisz:
A - dokupujesz sprzęt, zatrudniasz ludzi, żeby w tą jedną szczególną noc ludzie mogli sobie złożyć słitaśne życzenia
B - nie robisz nic, bo wiesz, że szczyt jest chwilowy i za parę godzin wszystko wróci do normy, a nie ma sensu inwestować w coś, co przez resztę roku nie będzie wykorzystywane
-
@autor. jaki pan taki kram
Cały świat kasuje zamówienia na dreamlinery, opóźnione już o 4 lata i końca opóźnień nie widać. Ale my wiernie czekamy na samoloty od wielkiego brata mimo, że Airbus coraz bardziej dominuje nad Boeingiem.
Ale czy inaczej Henryka Bochniarz mogłaby być dalej prezesem Boeing Eastern Europe?
-
@Sterowiec niesterowalny
fakt, przepraszam - wg exit polls pisowcy siedzą po gumnach w południowo-wschodniej Polsce a nie latają samolotami na Okęcie (jeśli już - to na Balice i nie z Newark tylko z Szykago :-)
-
Dziadami moze i nie, ale glabami kapuscianymi i nieudacznikami to na pewno! Pasujecie wszyscy jak ulal do tych POlszewikow - nierobow! Tylko jedno co potrafia, to klamac, oszukiwac i krasc! I to jest Wasz wybor! Shame of You!!!
-
Słyszałeś o czymś takim jak gwarancja na sprzęt?
Może wymogi tej gwarancji zmuszają właśnie do czekania na przedstawiciela Boeniga?
-
@marek1
"A ja proponuje popatrzec ile Chicago ma lotnisk"
No i dlatego powstaje Modlin
-
@Sterowiec niesterowalny
"To będzie badane kiedy samolot będzie stał w hangarze."
Proszę sobie przeczytać to:
http://portal.okecie.net/aktualnosci/914-kpt-wrona-o-awaryjnym-ldowaniu.html
Taka awarii systemu hydraulicznego, nie zdarzyła się wcześniej! To i procedury postępowania powypadkowego są nadzwyczajne.
-
@dink.mr2
Ale dam ci szansę - może się rozwiniesz - małe zadanko:[...]
Nie za dużo wymagasz od Autora?
Do rozwiązania zadanka potrzebna jest wyobraźnia.
-
@Sterowiec niesterowalny
A może tu chodziło o niezadziałanie awaryjnego systemu opuszczenia podwozia ?
Moze LOT bał się, ze kiedy nasi sami podniosą samolot i, co ważniejsze, opuszczą podwozie bez specjalisty z Seattle, to Boeing będzie wmawiał, ze w systemie awaryjnym wszystko było OK i to piloci albo serwis coś spieprzyli ?
Krótko - pewnie czekali po to, żeby Boeing się później nie wykręcał od odpowiedzialności.
To poważna sprawa, tu pewnie nie chodzi tylko o jeden samolot LOT, jeśli w systemie awaryjnym jest jakiś konstrukcyjny błąd to Boeing zapłaci olbrzymie pieniądze za jego usunięcie we wszystkich latających na świecie maszynach.
-
Co łatwiej znależć , zadowolonego Polaka czy grzyba Trufla.
Trzeba było wrak zepchnąc spychaczem i po sprawie.
Zaraz zaraz , czy on czasem nie jest leasingowany.
-
@Sterowiec niesterowalny_i @Gini
Tak samo sobie pomyślałem.
Gdyby zachorował, albo uczestniczył w wypadku podczas dojazdu ..samochodem!
W umowie z ubezp. musi być klauzula eliminująca prymat durnoty nad naiwnością i bezradnością nowych Polaków.
Wypadek nie zaistniał z winy lotniska w W-wie.
______________USAńcy woleli pozbyc się kłopotu ze swego terytorium.
______________Podobnie jak Ruscy!
No ale trza miec IQ i rozumieć, że wrak można złomować w Smoleńsku aby pozbyć sie kłopotu z Polakami...
albo wyekspediować POTENCJALNY WRAK do Polski aby pozbyć sie kłopotu.
Tę sama beztroskę i bagatelizowanie DUŻO WAŻNIEJSZYCH
dla egzystencji narodu polskiego SPRAW pokazałem w pierwszym poscie na temat ENERGII za jakiej korzysta równiez Boenig 767.
Gini tego nie pojmuje?
-
@gini_przenigdy!_Pokazuję że to syndrom nawet w naważniejszej sprawie = ENERGII
bez której nie ma nawet życia.
A co dopiero ODLOTU!
-
@
Po prostu takie jest szefostwo polskich spółek.
Kiedyś prezesem LOT-u był Bartoszewski. Tak, ten profesor od bydła.
To się dziwisz? OK. Dziwne, ze to w ogóle funkcjonuje.
-
@Panarek
Kiedyś prezesem LOT-u był Bartoszewski.
----------------------------------------------------------chyba jednak nie .
-
parę uwag
1) owszem, Okęcie jest przygotowane do podnoszenia/przesuwania takich samolotów. Od ub.roku mają specjalną lawetę do tego celu .
2) owszem, takie operacje są od czasu do czasu ćwiczone. Od przygotowania pasa, poprzez ewakuację pasażerów (która musi zakończyć się w ciągu 90 sekund i tym razem też się w takim czasie skończyła) aż do usuwania uszkodzonego samolotu.
3) widać lotnisko i przewoźnik mieli powody by czekać. Czy na inżyniera od Boeinga (prezesa Boeinga Central Europe mają całkiem blisko, gdyż jest nim Nika Bochniarz), czy na przedstawiciela FAA akredytowanego przy polskiej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, czy na pana od ubezpieczeń. Nie zrobili sobie dwóch wolnych dni dla przyjemności ani nikomu na złość.
-
@ojciec & dyrektor
Czyli wszystko jasne . Ubecja załatwiła okęcie na 2 dni, zablokowała podwozie w samolocie. Ale piszesz o pisowskiej , peowskiej palikociej czy sldowskiej ubecji?
-
@Sterowiec niesterowalny
Człowieku tu nie o wiarę lub jej brak chodzi. Cały Twój wpis to jedna wielka bzdura . Powinieneś zgłosić do prokuratury możliwość popełnienia przestępstwa przez władze lotniska bo zamiast od razu ściągnąć z pasa samolot to czekali kilkanaście godzin zanim się to stało. A każda godzina to strata finansowa dla lotniska.Czyli działali na szkodę własnej spółki. Ciekawe czemu - taki kaprys mieli, nie byli tego świadomi nie chciało im się. ? Piszesz takie bzdury, aż się nie chce wierzyć.
Kiedy lotniska w tamtym roku były zamknięte przez kilka , kilkanaście dni , bo wulkanik w Irlandii dał popalić i chmura spowiła Europę do tego stopnia ,że sam wódz Amerykański nie przyleciał do Krakowa to - linie lotnicze też maiły w dupie pasażerów. Ot nie chciały latać i chciały tracic pieniądze?
Nasz port lotniczy też postanowił zrobić babci na złość i odmrozić sobie uszy czyli zdecydowali - nie usuwać szybko żeby tracić kasę? Pamiętaj prokurator sie kłania.
-
Ubezpieczyciele
z firmami ubezpieczeniowymi na całym świecie jak tak: kasę za składkę wyrwać i zrobić wszystko żeby ubezpieczenia nie wypłacić....
-
@ojciec & dyrektor
Genialny ojcze & Dyrektorze To ,że beniek ma biuro w Berlinie to nic nie znaczy. Sądzisz ,że w tym biurze siedzą w pogotowiu fachowcy od wszystkiego? I sądzisz ,że nikt nie wpadł na pomysł ,żeby zadzwonić do Berlina żeby było szybciej i mniej strat i zadzwonili do Usa żeby było dłużej i więcej strat materialnych? Zrobili na złość komu? Chyba,że w Berlinie do dyspozycji były ddr- owski ubek i nie chcieli korzystać z jego usług- bo nie będzie nam żaden ubek nasz a tym bardziej obcy pluł w twarz.
-
@kristoforos, matiej i kto tam jeszcze popiera zamknięcie Okęcia na 2 dni ...
Po pierwsze Boening ma biura w Europie (Niemcy, Francja).
Po drugie w Star Aliansie, do którego należy LOT używają również Boeningów, z tego w Wiedniu B767. We Frankfurcie mają większego B747 a resztę proponuję poszukać po flocie "zaprzyjaźnionych" linii lotniczych.
Z pierwszego i drugiego wynika, że Boening MUSI utrzymywać co najmniej "3rd line support" w Europie a nie tylko sprzedaż. Jakoś nie wyobrażam sobie zamkniętego Wiednia czy Frankfurtu z powodu awarii samolotu na pasie startowym.
Czyli zamiast czekać na przelot "kontrolera" z Seattle wystarczyło użyć kogoś z Europy. Swoją drogą to chciał bym wiedzieć co dokładnie ta osoba robiła. Bo to, że nie operowała sprzętem to raczej jasne.
Ponieważ sprawę rozwiązano tak jak rozwiązano więc twierdzenie o dziadostwie jest jak najbardziej na miejscu.
-
@ojciec & dyrektor_dla wiadomosci o zniewolonych PRem PO
Oni mają wklepane:
Polaczki w swej amsie mają cierpliwie słuchać KAPRYSÓW
FINANSISTÓW OD UBEZPIECZEŃ
-
@uzupełnienie o wymagan. techn.
Ktoś tu zna się na technice i serwisowaniu?
Z własnego dośw.?
-
Cóż w tym dziwnego?
Producent chciał pewnie obejrzeć upadły samolot. Mieli go pociąć jak w Smoleńsku czy co?
-
@Sterowiec niesterowalny
Nie rozumiem dlaczego natychmiast po ewakuacji pasażerów i opróżnieniu ładowni nie rozpoczęto usuwania wraku z pasa.
W kraju mającym parodie lotniska z jednym pasem taka zwłoka to skandal.
Logistycznie była to operacja na 3 godziny czasu.
Nie uznaję Okęcia za lotnisko z dwoma pasami gdyż się one krzyżują i nie jest możliwy jednoczesny start z obu pasów.
Mogą one funkcjonować jedynie zamiennie.
Skoro zablokowany był tylko jeden fragment X-a to dlaczego zamknięto całe lotnisko ?

Odpowiedź zapewne jest banalna.
Okęcie nie ma ani procedur ani sprzętu do takich operacji.
-
@ojciec & dyrektor
A gdzie Ty wyczytałeś ,że ja popieram 2 dniowe zamknięcie lotniska? To jakaś wierutna bzdura. Powiem więcej - NIE POPIERAM ZAMYKANIA LOTNISK A ZWŁASZCZA NASZEGO CHOĆBY NA MINUTĘ JEŚLI NIE TRZEBA.
Nie popieram też pisania bzdur zwłaszcza wtedy gdy nie ma się pełnej wiedzy na dany temat.
Wystarczyło ,użyć kogoś z Europy-i o tym nikt z portu lotniczego nie wiedział i żeby straty były większe zadzwonili po gościa ze Stanów.
Nierozgarnięte dziady czy co?
-
Hmmm, nie jestem ekspertem
ale nawet przy zwyklej stluczce na drodze, jesli sa watpliwosci co do winy lub jednym z uczestników kraksy byl np. pojazd taboru miejskiego (np. tramwaj) to czeka sie najpierw na przybycie policji.
-
@autor
mamy wspaniałych pilotów
A co się nagle stało? Pytam, bo nie jestem w temacie szkoleń pilotów. Dopiero po Smoleńsku narzekano, że mamy kiepskich pilotów, bo nie są szkoleni na symulatorach, starsza kadra odeszła, nie ma kto nowych szkolić, więc uwierzyłem w to. Bo u nas ,,wszyscy'' absolwenci sa kiepscy. A tu nagle znalazł sie jeden wspaniały, no to zatem wszyscy sa wspaniali.
To samo w innych dziedzinach, że znajdzie się jakiś student, doktorant, naukowiec wybitny i zostanie dostrzeżony w świecie, to od razu wszyscy są wybitni. Trochę rozsądku i realiów.
Wybitne jednostki to wyjątki. Inaczej nie byliby wybitni.
-
@mhg
gwoli wyjaśnienia: "Kpt. Wrona spędził przeszło 15 tys. godzin za sterami. Ma 53 lata. Pilot Tu-154 wylatał 3,5 tys. godzin i miał lat 36. Kpt. Wrona przećwiczył procedury awaryjne na symulatorach. Piloci tupolewa na symulatorach nie ćwiczyli, bo znajdowały się we wrażej Moskwie. Załoga boeinga była zgrana, załoga Tu-154 - nie."
całość: http://wyborcza.pl/1,86116,10579042,Cud_mniemany__czyli_dwa_wlosy_od_tragedii.html
-
@Sterowiec niesterowalny
czy do ściągnięcia samolotu i odblokowania lotniska absolutnie konieczna jest asysta kolesia z Boeinga? nie wierzę.
Kolesia...Zachowujesz sie jak gowniarz. Z Seattle przylecialo 3 inzynierow.
Po cholerke dotykasz tematy zupelnie sobie nieznane? Na chlopski rozum, to wiesz, co mozna?
Piszę w lubczasopismach
-
02.11.2011 22:53
-
08.10.2011 12:05
-
14.09.2011 12:31
-
25.08.2011 13:51
Ostatnie notki
-
Zablokowane przez ponad dobę lotnisko bo czekano na gościa z USA
Podziwiam kunszt pilotów, podziwiam pracowników LOT-u, ale nie rozumiem jednego - czy jesteśmy aż takimi...
02.11.2011 21:26 139 -
Dlaczego nie warto iść na te wybory
Ta notka to nie agitacja za kimś czy przeciwko komuś. To wyłącznie osobista sugestia odnośnie tego cyrku...
08.10.2011 11:47 5 -
Afganistan: wojna czyli ściema do potęgi
Jeśli zaledwie 6 talibów mogło przez 20 godzin walczyć w centrum Kabulu - ta wojna jest do wygrania za jakieś 500...
14.09.2011 12:23 7
Moje ostatnie komentarze
-
Trochę się panu pomyliło. Opozycja nie kwestionuje wyborów ze względu na 1996 r. - to by...
29.02.2012 18:33
-
Przepraszam najmocniej, ale czy do każdego wątku musisz wciśkać pisowców? Jak mniemam...
03.11.2011 01:18
-
Przestań pieprzyć, proszę! Sprzątnięcie samolotu zajęło kilka godzin. W środę. Tylko że...
03.11.2011 01:02
-
OK, Twój argument można streścić w jednym zdaniu - ważniejsze jest potencjalne ubezpieczenie...
03.11.2011 00:16
-
No tak, faktycznie, bardzo przepraszam... Pomysł na usunięcie samolotu z pasa to absolutnie...
03.11.2011 00:14
Aktywne dyskusje
-
No i wiemy, że znów nic nie wiemy
komentarze: 1ostatnio: CUPEL
-
Zablokowane przez ponad dobę lotnisko bo czekano na gościa z USA
komentarze: 139ostatnio: ETERNITY
-
Dlaczego nie warto iść na te wybory
komentarze: 5ostatnio: STEROWIEC NIESTEROWALNY
-
Afganistan: wojna czyli ściema do potęgi
komentarze: 7ostatnio: SWIATO
-
Dlaczego nie zagłosuje na PiS? Bo ta partia nie istnieje.
komentarze: 11ostatnio: PIOTR GLOWNIA
Archiwum postów
| « | Maj 2012 | |||||
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | So | Nd |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | |||


